Dieta przedstartowa powinna być węglowodanowa i lekkostrawna. Opieramy ją przede wszystkim o posiłki przez nas wcześniej sprawdzone w warunkach bojowych tj. takie, które nie będą dostarczały do naszego organizmu błonnika, a z drugiej strony szybko się trawią.

Już dzień przed startem pomijamy więc różnego rodzaju orzechy, pestki, nasiona, jak również duże ilości warzyw, które jeżeli się nie strawią, będą siały spustoszenie w naszym organizmie podczas startu. Stąd też doskonale sprawdzają się produkty typu ryż, makaron, kasza jaglana czy jasne pieczywo, a mniej zalecane są płatki owsiane czy jęczmienne, które charakteryzują się wyższą zawartością błonnika. Zwykle wystarczy dzień wcześniej przed krótkim dystansem rozpocząć ładowanie węglowodanowe w schemacie:

I ŚNIADANIE: węglowodanowe (płatki/naleśniki/kasza itp.);

II ŚNIADANIE: owoce;

OBIAD: ryż z lekką rybą/kurczakiem i małą ilością warzyw;

PODWIECZOREK: owoce i/lub deser, ale bez bitej śmietany czy kremów

KOLACJA: makaron/ryż/naleśniki na lekko bez dużej ilości mięsa czy warzyw

ŚNIADANIE PRZED STARTEM: jasne pieczywo z miodem/dżemem; kasza jaglana/ryż z bananem; naleśniki na słodko

DO STARTU: banany/lekkie ciasto drożdżowe/ryż/żel

WAŻNE! Nie zapominamy również o nawadnianiu, tylko w przypadku przygotowania do startu, najlepiej już po części węglowodany dostarczać w napojach, więc możemy popijać izotoniki lub odżywki typu “carbo”.